DOŁĄCZ ZALOGUJ KONTAKT

„Chodź, spełnimy marzenia…” – Recenzja książki „Głodni czasu”

Kamila Olejek, 16 października 2018

Tematyka związana z planowaniem, zarządzaniem i kontrolą czasu… tak ważna, a tak często pomijana i ignorowana. Wielu jedynie stwierdza: „NIE MAM CZASU!” i uważa, że tym załatwi każdą sprawę. To za mało. Wierz mi. Żeby coś osiągnąć, dać światu znać, że istniejesz – MUSISZ dać z siebie więcej i się zaangażować we własne ŻYCIE!

Pieniądze można pomnożyć. Wodą można się podzielić. A czas? Czas zawsze „ucieka”! Jest dobrem najrzadszym. Nigdy nie będzie go więcej (ba! zawsze będzie go mniej). Dlatego tak ważne jest to w jaki sposób wykorzystujemy go TERAZ!

Laura Vanderkam„Głodni czasu” przedstawiła w jaki sposób przejąć kontrolę nad swoim [UWAGA!] ŻYCIEM! Mimo, że na okładce jest mowa jedynie o 7 dniach, tytuł dotyczy czasu – książka dotyczy ŻYCIA. Dlaczego? Otóż na nasze życie składają się krótkie chwile. Zaś chwile te tworzą CZAS. Czas, którego zarządzaniem jest dokonywanie wyborów.

„Wszystko w Twoim życiu jest kwestią wyboru”; „każdy decyduje o tym, co robi ze swoim życiem” – z tymi myślami autorki zgadzam się w stu procentach. W teorii nazywa się to wyborem jednej z alternatyw. W praktyce – wykonując „czynność 1.”  automatycznie rezygnujemy z wykonywania „czynności 2.”. Idealnym przykładem jest tutaj zestawienie:
czynność 1.: wielogodzinne, bezmyślne oglądanie telenoweli w telewizji (w naszym ojczystym języku)
czynność 2.: nauka nowego języka obcego (np. czytanie książki w języku obcym lub wykonywanie czynności 1. ALE oglądając telenowelę w języku obcym).

Wymieniona w akapicie powyżej czynność 1. nie wprowadza żadnych zmian do naszego życia. Niczym nie „zaowocuje”. Jest więc stratą czasu, ponieważ nie zbliża Nas do spełnienia marzeń czy osiągnięcia celów. Czynność 2. jest natomiast działaniem prowadzącym do rozwoju. Sprawia, że czas „się liczy”, jest wykorzystywany w efektywny sposób.

A teraz chwila szczerości. Do lektury tej podchodziłam kilka razy. Bo [UWAGA!] „NIE MIAŁAM CZASU”. A przynajmniej tak uważałam. Rzeczywistość okazała się być jednak zupełnie inna – nie potrafiłam dobrze zarządzać swoim czasem, nie potrafiłam planować. Co zatem robiłam? Czytałam w biegu. W miarę ubywania liczby  stron „do przeczytania” uświadamiałam sobie jak wiele zmian powinnam wprowadzić do swojego życia codziennego, by zacząć działać efektywnie, by zbliżać się do spełnienia swoich marzeń i osiągnięcia celów, by już nigdy więcej nie frustrować się, gdy „ZNOWU z czymś NIE ZDĄŻYŁAM”.

Jak wiele czasu traciłam na czynności wcale nie OBLIGATORY. Na czynności, które nic nowego nie wnosiły do mojego życia m. in. sprawdzanie co 5 minut Facebook’a, bo może ktoś napisał mi wiadomość, przeglądanie Instagram’a, wodzenie oczami po katalogach sklepowych, wykonywanie jakiejś pracy, ale skupianie myśli na czymś zupełnie innym w tej samej chwili, co sprawiało, że wykonywana praca nie była efektywna. Te i wiele innych czynności zabierały mi mój cenny czas.

„Nie zrobię X, Y albo Z, bo to nie jest moim priorytetem” – tymi słowami zastąpiłam inne popularne sformułowanie, o którym wspomniałam w pierwszym akapicie. Zrobiłam to za radą autorki – pani Laury. Jej rada to strzał w 10. Jest to nie tylko zmiana kilku słów w wypowiedzi. Jest to zmiana nastawienia, podejścia do życia. Jest to kontynuacja określania swojej piramidy wartości. Po wielu latach prób – wreszcie mi się udało. Kilka najważniejszych celów wpisałam do mojego dziennika. Codziennie do nich zaglądam. Wiem dokąd zmierzam, więc łatwiej jest mi określić kroki, które muszę podjąć. Gdy znamy cel. Gdy dążymy do jego osiągnięcia. Gdy bardzo tego pragniemy. Gdy zbliżamy się systemem małych kroczków – na pewno się uda. Podstawą do tego jest jednak planowanie, bez którego ani rusz oraz wytrwałość.

„Idealne wykorzystanie swoich 168 godzin wymaga ciągłej analizy tego, gdzie jesteś i dokąd zmierzasz.” – i od tego warto zacząć. Po określeniu celu potrzebujemy dobrego planu. Gdy już go zbudujemy, musimy postępować zgodnie z nim i go kontrolować. Przykład: co niedzielę planować rzeczy do zrobienia na nadchodzący tydzień. Mieć określone „goalsy” na każdy dzień, tydzień, miesiąc, rok. Wówczas będziemy mogli bez wątpienia stwierdzić, że jesteśmy na „swoim” szlaku, żyjemy „swoim” życiem i dążymy do spełnienia „swoich” marzeń.

Po przeczytaniu „Głodnych czasu” miałam lekki niedosyt. „Lektura” wykonała swoją pracę na najwyższym poziomie. Książka nie zawiodła moich oczekiwań. Niedosyt wynikał z mojego rozczarowania się samą sobą. Miałam określone cele, priorytety, plan. Ale wciąż brakowało mi motywacji do działania. Zmotywowanie się do podjęcia walki o swoje marzenia zajęło mi ponad dwa tygodnie (a może i nawet więcej). Przez ten czas przemyślałam wiele rzeczy. Podstawowymi pytaniami, jakie sobie zadawałam były:

„Czy jesteś szczęśliwa w tym miejscu, w którym jesteś teraz?”

„Czy Twoje marzenia są na tyle ważne dla Ciebie, że podjęłabyś walkę o nie?”

oczywiście pytań było wiele, wiele więcej. W myślach, czasem na kartkach papieru kłóciłam się wiele razy sama ze sobą, dyskutowałam, rozmawiałam… aż wreszcie pomyślałam – TERAZ jest czas na działanie, nie WCZORAJ – bo już minęło, nie JUTRO – bo jeszcze nie nadeszło. Działaj TERAZ – tylko w taki sposób masz realny wpływ na wygląd Twojego ŻYCIA.

Jeśli mogłabym to powiedzieć bezpośrednio do autorki, powiedziałabym – Lauro, serdecznie dziękuję Ci za stworzenie takiego dzieła. Przewodnika po życiu. Drogowskazu w drodze do marzeń. Twoja książka trafiła w moje ręce w odpowiednim czasie. W czasie, gdy byłam na rozstaju dróg i nie wiedziałam do końca, którą z nich obrać.

Z czystym sumieniem każdemu polecam przeczytanie tych trzystu kilkunastu stron. Niezależnie na jakim etapie życia jesteś obecnie, ile masz lat i jakie są Twoje zainteresowania. Tak! Mówię do CIEBIE! Gwarantuję – po przeczytaniu zmieni się wszystko.

Dominika Dunak

Hey! Cześć! Z tej strony Dominika!

Jestem zakręconą 19-latką, studentką, AIESEC’erką, PROJEKTOR’ką! Zawsze jest mnie wszędzie pełno! Ciągle się śmieję! Mam psa, nie mam kota. Mam pomysł na siebie! Usłyszałaś/eś o jakimś szkoleniu? Wykładzie? A może innym wartościowym przedsięwzięciu? Daj znać!

Taak! Wykorzystuję każdą możliwość rozwoju o jakiej tylko usłyszę i uznam, że mogłaby coś wnieść w moje życie! Uwielbiam poznawać nowych ludzi! Kocham śpiewać! Grać w szachy! Pływać! Uczyć się i rozwijać! Fun fact: nadużywam wykrzykników (!) Motto: carpe diem – czas na to, by żyć masz TERAZ, nie JUTRO, czy WCZORAJ, więc wykorzystaj każdą chwilę, tak by móc powiedzieć „było warto!”! Fun fact 2: jeśli wpiszesz moje imię i nazwisko [Dominika Dunak] w wyszukiwarkę FB wyskoczy Ci tylko jedna pozycja i to będę ja! Tak, tak – jestem jedyna i niepowtarzalna! 

Pozdrawiam serdecznie!

Dominika

 

W ramach współpracy z wydawnictwem Onepress Wolontariusze PROJEKTORA czytają najnowsze książki na temat marketingu, zarządzania oraz zagadnień szkoleniowych, aby potem dzielić się z Wami swoimi przemyśleniami. Mamy dla Was więcej pozycji książkowych, których recenzje będziemy prezentować cyklicznie na stronie Projektora.

W zespole programu „PROJEKTOR – wolontariat studencki” zajmuje się promocją i marketingiem. Odezwij się do mnie na k.olejek@projektor.org.pl jeśli chcesz opublikować swój artykuł na stronie PROJEKTORA, potrzebujesz pomocy w wypromowaniu wydarzenia, masz propozycje dotyczące strony internetowej PROJEKTORA lub chcesz przygotować kampanię promocyjną Programu w swoim mieście akademickim.
#ProjektorToMy - podziel się wiadomością!