DOŁĄCZ ZALOGUJ KONTAKT

Czy te zajęcia będą ciekawe?

Karolina Mikos, 11 października 2016

Wyobraź sobie pewną sytuację – wchodzisz do sali pełnej dzieciaków w wieku 7-12 lat. Widzicie się nawzajem pierwszy raz na oczy. Musisz zaczynać swoje zajęcia, lecz nagle paraliżuje cię strach. Zadajesz sobie w myślach pytanie: „Czy to, co dla nich przygotowałem/am będzie interesujące?”. Każdy wolontariusz boryka się z tym problemem, dlatego postaram się podpowiedzieć wam kilka metod na zdobycie zainteresowania ze strony dzieci.

Jak przełamać lody i zdobyć uwagę uczniów?

Twoim celem jest pokazanie dzieciakom, że nie będzie to typowa, standardowa lekcja. Przecież jesteś wolontariuszem i nie musisz trzymać się sztywnego planu. Scenariusz ma w pewien sposób porządkować twoje myśli, ale nie może zawładnąć Tobą ani sposobem, w jaki prowadzisz warsztat. Dlatego dużym zaskoczeniem dla młodego audytorium może być niestandardowość. Zacznij na przykład od zabawy. Każdy z nas zna na pewno jakieś energizery, które pozwalają wprowadzić w cykl zajęć oraz rozruszać się. Uczniowie będą na pewno mile zaskoczeni.

Dobre przygotowanie tematu oraz płynność wypowiedzi – oto klucze do sukcesu. Gdy zaczynasz się nad czymś zastanawiać albo, gdy czegoś nie wiesz, automatycznie twoje wypowiedzi stają się chaotyczne. Wówczas uczniowie tracą zainteresowanie, bo myślą sobie, że jesteś nieprzygotowany. Co jednak zrobić w sytuacji, gdy pada pytanie, którego autentycznie się nie spodziewałeś? Hmm… W takich sytuacjach używam swojej tajnej metody. Nazwałam ją „Wygooglujmy to…”. Mówię dzieciakom, że mogę nie wiedzieć wszystkiego i sugeruję, że możemy to wygooglować wspólnie. Fajna okazuje się tu praca w grupach. Dzieciaki muszą zdobyć jak najwięcej informacji, którymi dzielą się na forum. Sprawdza się!

Kolejną metodą jest tzw. eksperyment. Jest on dość trudny i wymagający bardzo dobrego przygotowania. Na czym więc polega? Wyobraź sobie zajęcia, na których masz zaprezentować cechy dobrego trenera. Według standardowej formuły można wyświetlić prezentację, podzielić uczestników na grupy i zlecić im, aby wymienili, co cechuje idealnego trenera etc. Dla niektórych może się to okazać nudne. Stosując eksperyment zamiast pogadanki wcielasz się w rolę złego trenera i pokazujesz negatywne postawy. Uczestnicy muszą „wyłapać” każdy element, a więc wymaga to skupienia na twojej grze aktorskiej. Technika ta jest, jak już wspomniałam, dość trudna, gdyż trzeba wyraźnie zaznaczyć, że w tej chwili zaczynasz „grać”. W innym wypadku dzieci mogą odebrać twoje zachowanie całkiem poważnie.

Ważna jest także twoja postawa i to, w jaki sposób podchodzisz do tematu. Wierz mi, dzieci bardzo szybko potrafią wyczuć lęk, poczucie zagrożenia, niepewność, nieśmiałość. Gdy tak będzie, może się to obrócić przeciwko tobie, a słuchacze stracą zainteresowanie tematem. Stojąc naprzeciw grupy osób, której masz za zadanie przekazanie wiedzy, musisz być pewny siebie oraz pewny swojej wiedzy i umiejętności. To bardzo ważne. Ty w tej sytuacji jesteś trenerem. Ty masz zainteresować. To ciebie mają słuchać i chcieć „więcej”. Pięknie podsumował to Eric Worre w swojej książce „Bądź Pro! 7 kroków do mistrzostwa w marketingu sieciowym”: „Profesjonaliści nieugięcie propagują swój przekaz”. Ty, wolontariuszu, masz czuć się jak taki profesjonalista, a gwarantuję ci, że zdobędziesz uwagę niejednej grupy!

Karolina Mikos – uczestniczka inicjatywy „Liderzy Projektora” (ścieżka Social Media).

Wolontariuszka i uczestniczka I edycji Ambasadorów Programu (ścieżka Social Media). Hobby? Wolontariat! I taniec <3 Może tańczyć o każdej porze dnia i nocy!
#ProjektorToMy - podziel się wiadomością!