DOŁĄCZ ZALOGUJ KONTAKT

Design thinking i problem z głowy!

Karolina Mikos, 7 listopada 2017

Słyszeliście kiedyś o myśleniu projektowym? A może o design thinking? Zaskoczę Was: oba te pojęcia to synonimy! 😉 Chcecie dowiedzieć się, na czym polega owo myślenie i jaki to ma związek z innowacjami? A więc zapraszam do lektury artykułu!

Jak twórczo rozwiązywać problemy?

Design thinking jest metodą, o której pierwszy raz usłyszałam jakieś pół roku temu na studiach. Czym zatem jest? Design thinking pozwala przede wszystkim rozwijać twórcze myślenie. Za pomocą innowacyjnych rozwiązań pobudzamy swoją kreatywność. Myślenie projektowe zawiera etapy, cykle, testy i możliwość poprawiania i „edytowania” pomysłów. Zwolennicy design thinking podkreślają, że w myśleniu projektowym ważne jest samo „robienie” (dewiza: „doing, not talking”).

Sam proces projektowania dzieli się na kilka etapów. Pierwszym z nich jest EMPATIA. Na początek warto poznać potrzeby innych, zatem empatia powinna być wstępem do działań projektowych. Tak samo jest z tworzeniem persony: aby poznać czyjeś odczucia, trzeba „wejść w jej skórę”.

Po empatii następuje ZDEFINIOWANIE PROBLEMU. Istotne jest, aby sięgać tu swoją wyobraźnią jak najdalej 😉 Należy wyzbyć się ograniczeń. Na studiach uczyli mnie, że istnieją dwa rodzaje definicji: wąska i szeroka. W tym przypadku sprawdzi się definiowanie szerokie. Pozwala ono na „ogarnięcie” zagadnienia całym umysłem.

Po zdefiniowaniu czas na POMYSŁY. To chyba najprzyjemniejsza część myślenia projektowego. Uwalniamy tu swoje kreatywne myślenie. Każdy pomysł jest ważny i żaden nie jest zły. Do kreatywności warto dołączyć kompromis i burzę mózgów – wtedy efekt będzie jeszcze większy!

Kiedy uda się ustalić kilka ciekawych koncepcji, należy stworzyć PROTOTYPY. Zwizualizowanie pomysłu bardzo pomaga. Koncept staje się namacalny, łatwiej go wdrożyć i łatwiej… skontrolować. W tym stosuje się TESTY. Dzięki nim można ocenić, jak nasze pomysły sprawdzą się w realnym świecie.

Według mnie design thinking daje świeże spojrzenie na problem, pomaga kreować idee oraz pobudza kreatywność. Myślę też, że metoda ta doskonale sprawdziłaby się zarówno w pracy z dziećmi, jak i na różnego rodzaju warsztatach i szkoleniach. Co o tym sądzicie? 🙂 Może warto spróbować…?

Źródło zdjęcia.

Wolontariuszka i uczestniczka I edycji Ambasadorów Programu (ścieżka Social Media). Hobby? Wolontariat! I taniec <3 Może tańczyć o każdej porze dnia i nocy!
#ProjektorToMy - podziel się wiadomością!