DOŁĄCZ ZALOGUJ KONTAKT

Dlaczego warto być aktywnym na studiach?

Kasia Typiak, 29 czerwca 2017

Karolina Mikos uczestniczka I edycji Ambasadorów Programu (ścieżka Social Media).

 

Pamiętacie, jak w Internecie krążył obrazek, na którym było dwóch dorosłych mężczyzn i małe dzieciaczki, które miały na sobie kamizelki i kaski inżynierów? A pamiętacie, jaki był podpis pod obrazkiem? Brzmiał on: „Gdy pracodawca chce, abyś miał 10-letnie doświadczenie zawodowe przed ukończeniem 22 roku życia”. Skąd my, studenci, to znamy… Niestety takie są realia. Czy jest na to jakaś recepta? Czy można zdobyć doświadczenie w trakcie studiów? Udowodnię Wam, że tak!

 

Co aktywność na studiach ma wspólnego z Linkedinem?

 

Masz 19 lat. Piszesz maturę – jakimś cudem ją zdajesz, choć sam nie wiesz, jak to się stało 😉 Potem wybierasz studia. Myślisz o zaocznych, ale przeliczasz sobie wszystko i… no drogo! Mógłbyś pracować, ale praktycznie większość zarobku, o zgrozo, przeznaczyłbyś na czesne! Decydujesz się na dzienne – może wpadnie stypendium, może rodzice pomogą i jakoś to będzie, bo przecież nie da rady studiować dziennie i pracować jednocześnie, co nie?

Mija pierwszy rok studiów, drugi, trzeci… Chcesz zacząć aktywność zawodową i nagle dociera do ciebie okrutna prawda – studiujesz i nie masz żadnego doświadczenia zawodowego. Zonk! A w co drugim ogłoszeniu formułka: „Wymagania: 2-letnie doświadczenie na podobnym stanowisku”.

Nie musi tak być! Możesz mieć 25 lat i tak bogate CV, że niejeden specjalista by Ci go pozazdrościł! Wystarczy… trochę ruszyć głową 😉 Możliwości jest bardzo wiele: od samorządu studenckiego po wolontariat.

Wierz mi, drogi studencie, wiem co mówię. Sama tak postępowałam i teraz z dumą patrzę w swoje Curriculim Vitae. Od samego początku, począwszy od 2011 roku (jaka ja jestem już stara!), od pójścia na studia, działałam jako wolontariusz w PROJEKTORZE, EuroPeersach, Szlachetnej Paczce etc. Poza tym pracowałam, co prawda nie w zawodach wyuczonych, ale zarabiałam na swoje utrzymanie. Takim sposobem ukończyłam dwa kierunki, a teraz kończę magistra i to wszystko… DZIENNIE! Niektórzy mówią, że jestem kosmitką, ale… Da się?! Pewnie, że tak!

Wróćmy zatem do wątku głównego – starczy tej „skromności” 😉

Od czego by tu zacząć? Może na początek opowiem wam o formie mi najbliższej, czyli wolontariacie. To doskonałe źródło kompetencji, takich jak: kreatywność, odpowiedzialność, punktualność, zaangażowanie, zarządzanie ludźmi oraz zarządzanie czasem, współpraca. Form wolontariatu jest wiele i na pewno każdy znalazłby coś dla siebie: wolontariat akcyjny, hospicyjny, praca z dziećmi, z osobami starszymi, e-wolontariat, np. pisanie artykułów, grafika, wolontariat w administracji, itp. To prawda, że wolontariat jest pracą za darmo w sensie finansowym, ale biorąc pod uwagę wasze przyszłe dorosłe życie i aktywność zawodową, to czy nie przynosi on sporo pozytywów? Pomyślcie nad tym!

Ponadto, jako wolontariusz możecie brać udział w międzynarodowych konferencjach, forach, debatach, zarówno jako uczestnik, jak i prelegent. Organizacje pozarządowe są często organizatorami takich przedsięwzięć. Co więcej, macie okazję wyjechać za granicę i wziąć udział w ciekawych projektach! A to też można dopisać w swojej „cefałce”.

Inną, też ciekawą forma aktywności mogą być koła naukowe oraz przynależenie do samorządu studenckiego. Uczycie się bycia liderem, organizowania wielu eventów, często też występowania publicznego czy chociażby tego, jak pomyślnie załatwić sprawę (w tym przypadku z dziekanem lub wykładowcą). Ważna jest tu także współpraca i kreatywność, zwłaszcza, jeżeli trzeba zorganizować jakąś akcję na uczelni.

Pozostaje teraz pytanie, co powyższe aktywności mają wspólnego z Linkedinem? Zacznijmy od tego, czym jest portal LinkedIn. Portal ten powstał w 2002 roku i do dziś cieszy się niemałym powodzeniem, gdyż służy kontaktom zawodowo-biznesowym. Skupia potencjalnych pracowników i pracodawców. Wy też, studenci, powinniście założyć tam konto i wpisać wszystkie zdobyte kompetencje i aktywności. Możecie załączyć linki, np. do swoich grafik czy artykułów oraz do relacji z konferencji, w których braliście udział. Wierzcie mi, w czasach życia w Internecie pracodawcy często sami odzywają się do potencjalnego pracownika. LinkedIn zdecydowanie ułatwia ten kontakt! Oczywiście, nie zapominajmy o tradycyjnym CV!

Mam nadzieję, że podrzuciłam Wam kilka pomysłów na zaktywizowanie swojego życia studenckiego. Myślę, że warto pomyśleć o tym, co chcemy robić w przyszłości i jak to osiągnąć. Studia nie muszą być przeszkodą, trzeba tylko mieć chęci i być zdeterminowanym.