DOŁĄCZ ZALOGUJ KONTAKT

II zjazd ścieżki Ambasadorów za nami

Karolina Sobot, 17 października 2016

W pierw­szej poło­wie paździer­nika w Lubli­nie zro­biło się tłoczno nie tylko z powodu roz­po­czę­cia roku aka­de­mic­kiego. Oprócz stu­den­tów lubel­skich uczelni poja­wili się tam rów­nież wolon­ta­riu­sze – Liderzy Pro­gramu Pro­jek­tor – wolon­ta­riat stu­dencki. Jako że mam przy­jem­ność być czę­ścią tego grona – nie mogło mnie zabrak­nąć! II zjazd uczest­ni­ków ścieżki Amba­sa­do­rów odbył się w dniach 6–9 paździer­nika i był obfity w róż­no­rodne warsz­taty i nie­spo­dzianki, które nie raz wywo­ły­wały wśród nas masę emo­cji.

Czwar­tek był dniem inte­gra­cji i wpra­wia­nia się w rytm szko­le­nia. Po przy­wi­ta­niu przez Pre­zesa Kamila Wrzosa i otrzy­ma­niu naj­now­szych gadże­tów programu – pro­jek­torowych bran­so­le­tek, uczest­ni­czy­li­śmy w module doty­czą­cym roz­wi­ja­nia klu­czo­wych kom­pe­ten­cji wolon­ta­riu­sza. Otrzy­mali­śmy wiele przy­dat­nych wska­zó­wek oraz wzię­li­śmy udział w wielu pobu­dza­ją­cych naszą kre­atyw­ność ćwi­cze­niach. Wie­czo­rem cze­kała nas pierw­sza duża nie­spo­dzianka – wyj­ście do Lase­rCity, gdzie mogli­śmy spraw­dzić się w lase­ro­wym paint­ballu i poczuć nutkę gry­wa­li­za­cji w zady­mio­nym labi­ryn­cie.

Piąt­kowe przed­po­łu­dnie minęło pod zna­kiem anga­żo­wa­nia wolon­ta­riu­szy do dzia­ła­nia. Zaczę­li­śmy od ana­li­zo­wa­nia przy­czyn pro­blemu oraz pozna­li­śmy różne podej­ścia do jego roz­wią­za­nia. Już nie obcy nam „tor­cik szczę­ścia” Mar­tina Selig­mana i wiemy jak wyko­rzy­stać „magiczne” umie­jęt­no­ści. Po połu­dniu odwie­dzi­li­śmy Fun­da­cję Sem­pre a FrenteCen­trum Spo­tka­nia Kul­tur, gdzie dowie­dzie­li­śmy się sporo na temat dzia­łal­no­ści tych orga­ni­za­cji i poka­zano nam, jak można efek­tyw­nie budo­wać współ­pracę z oto­cze­niem. Potem nastał czas dla nas i naszych men­to­rów, gdzie pod­czas krót­kich warsz­ta­tów pod­su­mo­wa­li­śmy dotych­cza­sową pracę. Wie­czo­rem wybra­li­śmy się na lubel­ską sta­rówkę, gdzie mogli­śmy ode­tchnąć po bar­dzo inten­syw­nym dniu.

W sobotę cze­kała nas kolejna dawka ćwi­czeń, mają­cych dobrze przy­go­to­wać nas do roli świa­do­mego Amba­sa­dora Pro­jek­tora. Pozna­wa­li­śmy ana­lizę i bada­nie potrzeb, a także uczy­li­śmy w jaki spo­sób mówić, by wypaść jak naj­le­piej i osią­gnąć zamie­rzony cel wypo­wie­dzi. Były to chyba naj­bar­dziej wyma­ga­jące i stre­su­jące nas zada­nia, jed­nak wszy­scy wycią­gnęli z nich mnó­stwo przy­dat­nych wnio­sków. Po kola­cji troje wolon­ta­riu­szy: Justyna Nor­man­to­wicz, Ange­lika Kosa­kow­ska i Artur Grycz ura­czyło nas pre­zen­ta­cjami ini­cja­tyw, które zre­ali­zo­wali latem dzięki naszej ścieżce roz­woju. Było inspi­ru­jąco, chwi­lami sen­ty­men­tal­nie, a także kon­struk­tyw­nie, ze względu na liczne porady, które otrzy­ma­li­śmy od naszych kolegów.

Nie­dziela była dniem wyjazdu. Jed­nak zanim się poże­gna­li­śmy, wzię­li­śmy udział w module doty­czą­cym pro­jek­to­wa­nia naszych ini­cja­tyw. Dowie­dzie­li­śmy się na co zwra­cać uwagę pisząc wnio­ski, czego nie zapo­mnieć spo­rzą­dza­jąc kosz­to­rys, a także jak kre­atyw­nie podejść do two­rze­nia planu dzia­ła­nia.

Inten­sywny week­end minął w zastra­sza­ją­cym tem­pie. Spo­kojny powrót do Rze­szowa w nie­dzielne popo­łu­dnie pomógł mi upo­rząd­ko­wać nabytą wie­dzę i infor­ma­cje. Nau­czy­łam się wielu zupeł­nie mi wcze­śniej nie zna­nych rze­czy, a także zmie­niła się moja per­spek­tywa na nie­które aspekty wolon­ta­riatu. Cie­szę się z każ­dej odby­tej dys­ku­sji, która pomo­gła mi zro­zu­mieć i prze­ana­li­zo­wać trudne do tej pory sprawy. Każdy zjazd wolon­ta­riu­szy Pro­jek­tora jest dla mnie wspa­niałą przy­godą, jed­nak ten był wyjąt­kowy. Prze­ła­mał we mnie wiele ste­reo­ty­pów i poka­zał inne podej­ście do dzia­ła­nia. Jestem też dumna będąc w gro­nie tak ambit­nych i kre­atyw­nych osób – wolon­ta­riu­szy i naszych nie­za­stą­pio­nych tre­ne­rów i men­to­rów.

Przed nami jesz­cze jedno zada­nie. Przy­go­to­wa­nie ini­cja­tyw, mają­cych na celu pro­mo­cję Pro­gramu i rekru­ta­cję nowych wolon­ta­riu­szy. Ja jestem w fer­wo­rze two­rze­nia pomy­słu i pisa­nia wnio­sku, ana­li­zuję oto­cze­nie, a także nawią­zuję i odświe­żam kon­takty w związku z moją akcją, by jak naj­le­piej wypaść przed komi­sją. Życzę powo­dze­nia pozo­sta­łym wolon­ta­riu­szom i nie mogę się docze­kać efek­tów naszych sta­rań. Tej jesieni będzie się na pewno sporo działo.

Mag­da­lena Zagro­belna

fot. Alek­san­dra Skor­żyń­ska oraz Mate­usz Salach (wolon­ta­riu­sze ze ścieżki Social Media)

#ProjektorToMy - podziel się wiadomością!

GALERIA

DO POBRANIA