DOŁĄCZ ZALOGUJ KONTAKT

Jak być asertywnym?

Karolina Mikos, 1 lutego 2018

Asertywność to coś, czego nie posiada wielu ludzi. Tak, kochani. Mało kto jest asertywny. Czemu? Zbyt łatwo się zgadzamy, zbyt łatwo ulegamy, a słowo „nie” jest coraz rzadziej używane. Czemu się tak dzieje? Jak to zmienić? O tym pisze Bartłomiej Stolarczyk w swojej książce o bardzo wdzięcznym tytule:

„Naucz ich, jak mają Cię traktować”

Na początek przedstawię Wam autora pewnej książki, która zainspirowała mnie do poruszenia tematyki asertywności… Otóż Pan Bartłomiej Stolarczyk jest trenerem, przedsiębiorcą i językoznawcą. Szkoli głównie ludzi mających problemy z asertywnością, a także tych, którzy próbują w nas tę asertywność złamać, czyli telemarketerów i handlowców. To właśnie z praktyki zawodowej czerpie on doświadczenie, które opisuje na łamach książki.

W swym dziele Pan Bartłomiej wychodzi od definicji asertywności, opisując ją jako: „wewnętrzne wyzwolenie (…) od niegdyś wpojonych przekonań, (…) od wpływu innych, (…) od sytuacji, która panuje nad nami”. Te krótkie zdanie doskonale według mnie oddaje istotę asertywności. Bo jest to właśnie uwolnienie się od wpływów i wzięcie swego życia w swoje własne ręce.

Do takich działań namawia sam autor. Pisze on, że na początek warto „przestać podstawiać sobie nogę”. Gdy zaczynamy robić to, co chcemy, a nie to, czego oczekuje od nas świat, zaczynamy żyć w zgodzie z samym sobą.

I to właśnie jest pierwszy krok do bycia asertywnym! Tak, kochani, od czegoś przecież trzeba zacząć 🙂 Gdy już przestaniemy kopać sobie samemu dołki, warto skupić się na swoich przekonaniach. Bo czy faktem nie jest, nie ubliżając nikomu, że Polacy to złodzieje, a Włosi to makaroniarze? Nie, nie i jeszcze raz NIE! To stereotypy, PRZEKONANIA. Ich właśnie musimy się pozbyć, aby nasze szare komórki zaczęły jasno oceniać różne życiowe sytuacje. I to jest kluczem do sukcesu!

W kolejnych etapach należy popracować nad własną pewnością siebie i wyrażaniem uczuć bez wchodzenia w konflikty. Wierzcie mi, wmawianie sobie: „Nie dam rady”, wcale nie poprawia waszej sytuacji. Serio! Warto skupić się na swoich zaletach, zamiast ciągle wyszukiwać wady. Do tego trzeba nauczyć się przyjmować komplementy. Tak, my, proste „człowieki”, nie umiemy wyrażać wdzięczności za komplementy, już nie mówiąc o ich umiejętnym przyjmowaniu. Zawsze doszukujemy się uszczypliwości lub fałszu. A przecież większość ludzi komplementuje, bo coś im się w nas zwyczajnie podoba.

Podobnie jest z wyrażaniem uczuć. Ale jak o nich mówić i nie urazić drugiej osoby? To proste, wystarczy znać odpowiednie słownictwo i nie atakować drugiej strony. My chcemy, aby ktoś nas traktował z szacunkiem, ale też musimy ten szacunek okazywać. Zdanie: „Oczekuję, że będziesz częściej sprzątał” brzmi o wiele lepiej niż pełne pretensji oskarżenia o bałaganiarstwo.

Oprócz wyżej wymienionych są jeszcze dwie kwestie, które są bardzo ściśle powiązane z asertywnością: odmawianie i radzenie sobie z krytyką. Oba zagadnienia to bardzo grząski grunt… Co nie znaczy, że nie da się nad nimi pracować. Zacznę od odmawiania (bo po prostu jest łatwiejsze). Zwykłe słowo „NIE” wypowiedziane w grzeczny sposób wiele ułatwia. Bo ileż razy zdarzyło nam się postąpić wbrew sobie lub (Boże uchroń!) wbrew prawu?! A wystarczy odmówić. „Nie, nie zrobię tego”, „Nie, nie pomogę Ci” – to tak niewiele, a pozostawia nas ze spokojnym sumieniem.

No i wreszcie warto wspomnieć, co Pan Stolarczyk radzi osobom, które nie radzą sobie z krytyką. Czasem emocje biorą górę i człowiek wybucha. Ale jak tego unikać? Na początek należy odróżnić, czy oceniający kieruje się opinią obiektywną, czy subiektywną. Można zawsze go poprosić o przytoczenie kilku przykładów na poparcie swojej opinii o nas samych. A co jeśli ta opinia dotknie nas „do żywego”? Niestety, trzeba wtedy pohamować emocje, choć to nie łatwe. Ale nie można też dusić ich w sobie. Pan Bartek radzi, żeby powiedzieć naszemu rozmówcy, jak się czujemy. Grzecznie i bez oskarżeń. To bardzo, ale to bardzo pomaga!

W skrócie to tyle w temacie asertywności 🙂 Jeśli chcecie wiedzieć więcej, zachęcam do lektury książki „Naucz ich, jak mają Cię traktować. Praktyczny podręcznik asertywności”. Dużo jest tam opisane, wyjaśnione są sposoby postępowania i przytoczone przykłady. Polecam, warto! 🙂


Wolontariuszka i uczestniczka I edycji Ambasadorów Programu (ścieżka Social Media). Hobby? Wolontariat! I taniec <3 Może tańczyć o każdej porze dnia i nocy!
#ProjektorToMy - podziel się wiadomością!

GALERIA