DOŁĄCZ ZALOGUJ KONTAKT

Liderzy polecają – rozwijaj kreatywność

Karolina Sobot, 29 grudnia 2016

Krad­nij jak arty­sta: Dzien­nik. Notatnik dla kreatywnych kleptomanów. Od dziecka uczono mnie, że kraść nie wolno, a w naj­lep­szym wypadku nie wypada. Choć wszy­scy znamy powie­dze­nie, że „pierw­szy milion trzeba ukraść” to z dru­giej strony pamię­tamy „piąte – nie krad­nij”. Austin Kleon prze­kor­nym tytu­łem swo­jej książki „Krad­nij jak arty­sta” zachęca nas do kre­atyw­nej klep­to­ma­nii. Niby chcę być kre­atywny, ale czy muszę ucie­kać się do kra­dzieży? Moje myśle­nie podzie­lali uczest­nicy moich edukacyjnych zajęć. Pytani czym jest kre­atyw­ność odpo­wia­dali, że to two­rze­nie cze­goś z niczego. Tylko jak można z niczego? Na szczę­ście autor już od początku posta­no­wił roz­wiać moje wąt­pli­wo­ści i prze­wró­cić świa­to­po­gląd do góry nogami. Oka­zuje się, że wszystko, co zostało stwo­rzone, zostało też od kogoś „poży­czone”. Odro­binę prze­kształ­cone stwo­rzyło nowe dzieło. Co wię­cej, autor roz­róż­nia w tym przy­padku kra­dzież dobrą od złej (np. pla­giat vs. przy­pi­sa­nie zasług innym). Powo­łu­jąc się na słowa wiel­kich arty­stów zachęca nas do roz­po­czę­cia przy­gody z Dzien­nikiem. Musimy tylko:

1. Zabie­rać go wszę­dzie ze sobą.

2. Wyko­ny­wać co naj­mniej jedno zada­nie każ­dego dnia.

3. Pow­ta­rzać pierw­sze dwa punkty tak długo, aż wszyst­kie strony zostaną zapeł­nione.

Kra­dzież ni­gdy nie była tak przy­jemna, jak w dzien­niku „Krad­nij jak arty­sta”! Austin Kleon pro­po­nuje ćwi­cze­nia tak róż­no­rodne, że czy­tel­nik (a wła­ści­wie: twór­czy zło­dziej) ani przez moment nie nudzi się. Raz trzeba coś wymy­ślić, innym razem pod­słu­chać, cza­sem stwo­rzyć – i nie, ni­gdy z niczego. Raz będziemy prze­ra­biać czyjś tekst, innym razem two­rzyć z tego, co już nam nie­po­trzebne. Zaw­sze dosta­jemy gotowy pomysł na twór­cze zaję­cie (krad­niemy go) i two­rzymy coś, co jest zupeł­nie nowe, a przede wszyst­kim nasze. Błę­dem byłoby nazwać tę pozy­cję tylko „ide­alną dla wszyst­kich, któ­rzy chcą roz­wi­nąć w sobie arty­stę”. Ta książka to coś znacz­nie wię­cej! To wielki wyzwa­lacz twór­czego poten­cjału. Ja sam, choć mala­rzem, czy pisa­rzem nie zosta­łem, z całą pew­no­ścią mogę pole­cić. Wspa­niale jest żyć mogąc czer­pać z oce­anu inspi­ra­cji.

Jakbub Grabowski

#ProjektorToMy - podziel się wiadomością!

GALERIA