Chat with us, powered by LiveChat
DOŁĄCZ KONTAKT

ŚWIADOMY JA – ŻYJĘ I DZIAŁAM W CYFROWYM ŚWIECIE

Dlaczego warto podjąć wyzwanie ŚWIADOMY JA?

W świecie rozszerzonym przez nowe media, świadomość ich oddziaływania jest ważna. Pozwala zapanować nad ogromną ilością informacji, które trudno jest uporządkować, zweryfikować i właściwie wykorzystać. 

Warto zastanowić się chwilę nad tym, jak na co dzień korzystamy z mediów. I być może coś w tym zakresie zmienić, żeby nasze życie było jeszcze ciekawsze i pełniejsze. Cyfrowe media to nie tylko zagrożenia (fake newsy, ochrona prywatności) ale też wiele szans np. na kreatywną współpracę.

Świadomość w cyfrowym świecie to ważne wyzwanie XXI wieku, którego wraz z młodymi ludźmi nie boimy się podjąć podczas Warsztatów z Wyzwaniem.

PODEJMUJĘ WYZWANIE

Tematy Warsztatów w ramach wyzwania ŚWIADOMY JA to:

w realizacji:

Jak korzystać z informacji w sieci?

wkrótce:

Netykieta, czyli internetowy savoir-vivre. 

Na tropie cyfrowego śladu.

Fake news – jak rozpoznać prawdę w sieci?

zrealizowane:

W sieci współpraca, czy to się opłaca?

Co to znaczy świadomie korzystać z mediów? Tu i teraz. Nieustannie korzystamy z informacji za pomocą cyfrowych urządzeń. Wszyscy to wiedzą (no może nie moja ponad dziewięćdziesięcioletnia babcia), chociaż perspektywa, z której zerkamy na sposoby i narzędzia korzystania z treści, zależna jest często od wieku, doświadczeń, ale również sytuacji materialnej, sieci kontaktów i kultury, w której żyjemy. Bardzo młodym ludziom z tzw. pokolenia Alfa, którzy urodzili się po 2010 roku nie trzeba wyjaśniać, co to jest komputer, internet i jak korzystać z dotykowych interfejsów. A urodzeni po 1995 roku, przedstawicielki i przedstawiciele tzw. pokolenia Z, na co dzień częściej używają smartfonów niż komputerów lub konsol. Dostęp do sieci jest powszechny i korzystamy codziennie z tak wielu komunikatów, że bardzo łatwo można się zgubić lub używać tylko sprawdzonych platform, świadomie (a może jednak nie?) rezygnując z możliwości poznawania czegoś więcej. W dodatku coraz częściej to maszyny, a właściwie algorytmy tworzone na potrzeby dostawców treści, wybierają za nas to, co prawdopodobnie będzie dla nas interesujące i zatrzyma nas przy ekranie na dłużej. 

Mogłoby się wydawać, że w dzisiejszym świecie podejmujemy świadomie decyzje dotyczące korzystania przez nas z mediów. Tylko co to znaczy świadomie? Wydaje nam się, że to my decydujemy, co w danym momencie oglądamy, w jaką gramy grę, jakie informacje czytamy itp. I częściowo tak jest. Żeby jednak jak najbardziej zapanować nad światem, który można określić jako rozszerzony przez cyfrowe media, warto zastanowić się chwilę nad tym, jak na co dzień korzystamy z mediów. I być może coś w tym zakresie zmienić, żeby nasze życie było jeszcze ciekawsze i pełniejsze.

Świat cyfrowych informacji przyzwyczaił nas do prędkości. To trochę jak szybka jazda samochodem, pociągiem lub lot samolotem. Kiedy pędzimy, nie jesteśmy w stanie dostrzec wszystkich szczegółów. Czasami potrzebny jest spokojny spacer, zatrzymanie się, wdrapanie na drzewo lub schylenie po drobiazg, który znalazł się pod naszymi stopami. Zdarza się, że natrafiamy na coś przypadkiem, bo zabłądziliśmy lub ruszyliśmy inną trasą niż na co dzień. Podobnie jest z korzystaniem z internetu, a właściwie życiem w cyfrowej rzeczywistości (o której uczniowie i studenci coraz rzadziej mówią, że jest cyfrowa, bo po prostu jest tu i teraz, a media towarzyszą im niemal od urodzenia). 

Pierwszy krok do świadomego życia w rozszerzonej medialnie rzeczywistości, to zastanowienie się, co robię, dlaczego to robię i jaki mam cel. Nie ma nic złego w przeglądaniu Tik Toka, Instagramu czy innego popularnego serwisu, o którym jako człowiek w średnim wieku mogę nie wiedzieć. Nie ma nic złego w spędzaniu godzin czy dni na graniu w gry lub rozmawianiu ze znajomymi. Warto jednak nie tylko nadać swoim działaniom sens, ale również przyjemnie, efektywnie i z korzyścią dla naszej przyszłości wykorzystać codzienny czas. I pomyśleć, czym nasze decyzje skutkują dla naszego otoczenia. Niektórzy zaproponowaliby w tym miejscu kontrolę rodzicielską, mierzenie czasu spędzanego przed ekranem i wydzielanie uczniom, uczennicom, studentkom i studentom smartfonów i innych ekranowych urządzeń TYLKO DO NAUKI. Ani ten tekst, ani kolejne, nie będą skupiały się na zakazach, straszeniu i dążeniu do świadomego życia przez wprowadzanie ograniczeń. Skupimy się na pozytywach używania tego, co mamy pod ręką, z tymi, z którymi chcemy i tak, by dawało to satysfakcję. Nawet, jeśli tematy będą trudne, a proste rozwiązania kuszące.